Już od tygodnia dzień planowany pod znakiem pleneru i trzymania w ręku aparatu,
zamierzałem czynić to wraz z Cezarym, lecz nie mogliśmy się zgrać, więc postanowiłem sam zająć się sesją kolegi Artura :-)
zamierzałem czynić to wraz z Cezarym, lecz nie mogliśmy się zgrać, więc postanowiłem sam zająć się sesją kolegi Artura :-)
A po sesji wyjazd do rodziny, a tam miałem okazję sfotografować dwa fajne kociaki.
Zostawiam wam do oceny który jest bardziej słodki (moim zdaniem ten biały) :-DSkoro wyjazd do rodziny to w jakimś celu, bo zwykle brak mi czasu na zwykle odwiedziny, a okazja niewąska :-P After party po urodzinach mojej chrześniaczki - Hanny :-)
Nie mogło zabraknąć jej ulubionej zabawy :-D "Gdzie jest Hania?" "Tu jest" :-P
Kuzyn Michał też chciał zostać modelem, i muszę przyznać, że potrafi pozować :)
Gdy przyszedł czas na wieczór, nadszedł też czas na zwieńczenie dnia spotkaniem z Olgą :*
Następny wpis będzie (to zasługuje na wyróżnienie) JUŻ W FERIE :-D Więc do zobaczenia tutaj ;-)