Aktywna sobota :)

Drugi post, ostatni dodałem tydzień temu, więc zakładam, że pewnie będę to robił raz w tygodniu, a konkretniej - w niedzielę :-) Po tygodniu nauki fotografowania, już tej praktycznej, nie tylko teoretycznej znam podstawowe pojęcia, które nauczyłem się stosować w praktyce. W tym tygodniu zostałem nauczony pokory oraz tego, że z sesji najlepiej wyciągać dwa zdjęcia, jeśli nie ma w niej jakiś różnych, "ciekawych" rekwizytów, bo wieje nudą. Cóż, takie sesje winny trochę kosztować, chyba, że w grę wchodzi przyjaźń, albo ktoś o wiele bliższy... :)




Już od tygodnia dzień planowany pod znakiem pleneru i trzymania w ręku aparatu,
zamierzałem czynić to wraz z Cezarym, lecz nie mogliśmy się zgrać, więc postanowiłem sam zająć się sesją kolegi Artura :-)




A po sesji wyjazd do rodziny, a tam miałem okazję sfotografować dwa fajne kociaki.
Zostawiam wam do oceny który jest bardziej słodki (moim zdaniem ten biały) :-D



Skoro wyjazd do rodziny to w jakimś celu, bo zwykle brak mi czasu na zwykle odwiedziny, a okazja niewąska :-P After party po urodzinach mojej chrześniaczki - Hanny :-)



Nie mogło zabraknąć jej ulubionej zabawy :-D "Gdzie jest Hania?" "Tu jest" :-P



Kuzyn Michał też chciał zostać modelem, i muszę przyznać, że potrafi pozować :)


Gdy przyszedł czas na wieczór, nadszedł też czas na zwieńczenie dnia spotkaniem z Olgą :* 



Następny wpis będzie (to zasługuje na wyróżnienie) JUŻ W FERIE :-D Więc do zobaczenia tutaj ;-)

0 komentarze:

Prześlij komentarz