Ostatni tydzien stycznia

Ostatni wpis był tydzień temu, pisałem o tym, że kolejny będzie za tydzień, więc cześć Wam :-) Co po tym tygodniu? Zdałem sobie sprawę, że jeden styl fotografowania jest nudny, trzeba zacząć kombinować, ale to jeszcze nie czas na Photoshop'a :-P O! Zapomniałbym wspomnieć, że oszacowałem ilość zdjęć zrobionych "stałką" i "kitem", okazuje się, że do mojej fotografii zoom wcale nie jest mi potrzebny, wystarczą mi nogi :-D



Styczeń jest wyjątkowym miesiącem w mojej rodzinie,
dlatego, że spora część urodzin i imprez przypada na ten
miesiąc, a później od między innymi takich niedziel się tyje...




..., ale w dni takie jak te mam okazję zobaczyć moją
słodką chrześniaczkę, Hanie =*




Czwartkowa sesja Bartka, w bardzo, ale to bardzo
zimny dzień :-/



Trochę się nachodziliśmy, ale warto było, świetna
zabawa :-)





Sobotnia "domówka" u Matuesza (w cudzysłowie, bo
była kultura, jeśli tak nazywać można spotkanie
wieczorne, bez spożywania alkoholu) gdzie emocji nie
brakowało  :-D





Trzeba też zaprezentować dobrze gospodarzy tego
wieczoru, a więc Kube...



... oraz Mateusza:

Ciekawym elementem każdego spotkania może być
samochód zdalnie sterowany, przekonał się o tym
bardzo dobrze Cezary :-P



Tego wieczoru wystąpiła nawet braterska pomoc
w walce przeciwko sobie ;-)



Spotkanie trwało do bardzo późnej pory, więc pod koniec
można było poczuć urok nocy
(a Czarka "oświeciło", ale tylko na chwilę) :-)




A tutaj mały filmik, totalna amatorka, ale chciałem
przetestować sprzęt :-)


Może napiszę jakiegoś posta w tygodniu, bo jak
wszystkim wiadomo, mamy już FERIE ;-)

0 komentarze:

Prześlij komentarz