Początek ferii był... szalony :-) Spontaniczny pomysł
i decyzja taka sama w sklepie z kosmetykami :-P
i decyzja taka sama w sklepie z kosmetykami :-P
No i jest czarny :-) Czarny dla mnie, a kolega Artur
wybrał dla siebie blond (a co ostatecznie wyszło toprzeczytacie poniżej :-D
Kiedy to zobaczyłem, trochę zwątpiłem w zdolności
fryzjerskie siostry Artura, Marleny... :-DJeszcze ostatnie zastanowienie się nad tym co wciągu
następnych 30 minut zrobię i zaczęło się nakładanie......, pocieszał mnie wtedy fakt, że nie byłem sam, dzięki
wielkie dla Artura za to, że pokazał, iż ma równie nudnewyobrażenie swoich ferii :-D
Ja stałem się czarny, ale Artur (przypominam, że farba
była koloru blond) stał się RUDY :-DOgólnie to ferie wyglądały tak...
... tylko, że w większej tego ilości :-D
By w pełni wykorzystać resztki pozostałych ferii,
wybrałem się na sesje wraz z koleżanką Eweliną,
czego owoce widoczne są niżej :-)
wybrałem się na sesje wraz z koleżanką Eweliną,
czego owoce widoczne są niżej :-)
Jeśli jesteś zainteresowany/zainteresowana sesją, zgłoś
się śmiało - ustalimy plan, uzgodnimy warunki i razem
być może popracujemy nad fajnymi pracami.
W ostatni dzień ferii czas przyszedł na odwiedzenie
rodziny. Na starcie dostałem od kuzynki czerwoną
kartkę na fotografowanie (a raczej znak zakazu) :-P
Zastanawiam się, jak można taki obrazek zrobić w kilka
sekund :-P
I jak zwykle kusiło mnie, by zadziałać w kierunku
pochłonięcia czegoś, czego jeść nie powinienem...
..., ale wbrew drugiemu zdjęciu nie zjadłem tego
pączusia :-D
Na koniec chciałbym pozdrowić moją rodzinę, która czyta mój blog, jak dowiedziałem się tego dnia :-D